Rozkmina nad ego Ta ciągła walka z naszym własnym ego, idiotyzm straszny, co nas trzyma w swoich szponach, to przepychanie co jest moje, a co jego, ten bieg bez celu, ta gonitwa naszej dumy chora Szkoda, że zwykle cierpieć muszą ci niewinni, szkoda, że na nich kurz zostaje walki z ego, przykro, że jako ludzie wciąż jesteśmy tacy dziwni, i że nie chcemy poznać schematu innego Przykro jest patrzeć, kiedy szanse uciekają, mieć uraz i żale, chociaż wcale nie musimy, przykro, gdy piękne rzeczy przetrwać nie przetrwają, bo duma walczy z ego, a my się w tym dusimy Są rozwiązania, by okiełznać wewnątrz siebie walkę, karmić w sobie dobro, a odpuścić co dobra nie daje, przekonane ego nie ma już dumy za rywalkę, więc pracować nad nim jest rozwiązaniem, tak mi się zdaje…
Log in to join in Reading is open to everyone. Replying needs an account.
No comments yet